a
a
Uczniowie liceum prezentowali skomplikowane układy poloneza. Nie zabrakło też tradycyjnego walca.
Garnitury, sukienki, czerwone podwiązki, fantazyjne fryzury i makijaże – wszystko „dopięte na ostatni guzik”. Nic dziwnego, dla uczestników "Studniówki 2010" to jedyne w życiu takie wydarzenie. Na sto dni przed egzaminem dojrzałości uczniowie zaprezentowali dziewięć skomplikowanych układów poloneza. Nie zabrakło też tradycyjnego walca.
Jak co roku, bal otworzył dyrektor szkoły. – Zapisaliście się w historii tej szkoły, bowiem to właśnie dziś rozpoczyna się sto pierwsza studniówka w naszym liceum – mówił Dariusz Bożek do trzecioklasistów.
Tuż po osiemnastej na głównym korytarzu tarnobrzeskiego „Kopernika” było tłoczno, gorąco i... nerwowo. – Mam nadzieję, że nie pomylę kroków, jak na wczorajszej próbie generalnej – powiedziała TR24 nieco roztrzęsiona Magda z Tarnobrzega.
Przygotowania do balu trwały od początku tygodnia. – W poniedziałek jeszcze mieliśmy lekcje, ale później dekorowaliśmy salę do samego wieczoru – zaznaczył Michał, trzecioklasista. – Było trochę problemów organizacyjnych, ale wszystko się udało – dodał.
Poloneza w wykonaniu uczniów podziwiali ich rodzice. – Nie jestem tu pierwszy raz – oznajmiła Maria z Tarnobrzega. – Byłam już na balu moich dwóch synów i córki. Dziś bawi się moja najmłodsza pociecha. Muszę przyznać, że za każdym razem jest to niezapomniane przeżycie – dodała.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS