a
a
- Myślę, że odjedziemy na chwilę w inny świat, wymiar. To jest nam wszystkim potrzebne - mówił przed koncertem Konrad Mastyło.
Oprócz pianisty na scenie pojawiła się także znana, krakowska sopranistka Elżbieta Towarnicka, grający na oboju Marek Mleczko, Paulina Mastyło i Michał Chytrzyński grający na skrzypcach, Anna Ostachowska na altówce i Magdalena Pluta na wiolonczeli. Towarzyszyli im stalowowolscy artyści - wokalistka Milena Siembida, „Chór Kameralny" Jerzego Augustyńskiego i Mariusz Zarzyczny.
Publiczność usłyszała niezwykłe kompozycje instrumentalne pochodzące z polskich i światowych produkcji filmowych. Wśród nich znalazły się tematy z „Listy Shindlera", „Jasminum", „Podwójnego życia Weroniki", „Domu", „Dekalogu" i „Tajemniczego ogrodu". Milena Siembida wykonała m.in. piosenkę z „W pustyni i w puszczy" - „Rzeka marzeń".
DOBRY AMBASADOR MASTYŁO
Mastyło podziękował przybyłym stalowowolanom za zainteresowanie koncertem. - Dziękuję Wam za to, że oddychaliście z nami i łapaliście garściami tą muzykę - mówił pianista. - Sądzę, że wśród nas są sami koneserzy muzyki - dodał z uśmiechem.
Podziękowania trafiły także do Marka Gruchoty, dyrektora Miejskiego Domu Kultury. - Dziękuję dyrektorowi za to, że nie bał się zaryzykować i wpuścił nas tu z muzyką instrumentalną - mówił Mastyło.
Pianista Piwnicy pod Baranami mówił kilka tygodni temu, że chciałby powtórzyć sukces benefisu i udało mu się. Koncert cieszył się bardzo dużym zainteresowaniem. Była to już kolejna inicjatywa Mastyły jako ambasadora Stalowej Woli na rzecz kultury w mieście. - Tytuł, który otrzymałem w październiku zobowiązuje - podkreślał przed koncertem. - Chcę, aby nikt nie miał wątpliwości, że to był dobry wybór - dodał.
„Nikt nie jest doskonały, lecz każdy może zmienić się na lepsze.”
anonim
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS