a
a
Podczas spotkania autorka odczytała wiersz pt. "Starość", który napisała po śmierci matki.
Tomik zawiera 46 utworów. Przeplatają się w nim momenty dzieciństwa, przeczytanych książek, obejrzanych obrazów czy odwiedzonych krajów. – W wierszach przewijają się etapy twórczości rożnych poetów. Kilka utworów napisałam po lekturze książek innych literatów – powiedziała Herdzik–Męcińska. – Pierwszy wiersz skomponowałam w 1998 roku w związku ze śmiercią Zbigniewa Herberta – dodała.
– „Dokąd płynie rzeka” różni się od wcześniejszego tomiku, gdyż człowiek zmienia się, ma inne cele życiowe. Poprzedni skupiał się na biografii. Znajdowały się w nim wiersze filozoficzne, nastawione na poszukiwanie celu życia. Ten jest bardziej uczuciowy, większość utworów dotyczy moich odczuć – zaznaczyła autorka.
Poetka jest tradycjonalistką, zapisuje jakąś myśl na kartce, następnie dopisuje resztę. Wraca do nich, doszlifowuje je. – Najważniejsze w wierszu jest zdanie kończące – podkreśliła.
Herdzik–Męcińska namalowała także obraz, który znalazł się na stronie tytułowej tomiku. – Myślę, że jest to mój pierwszy i ostatni malunek, gdyż nie jestem osobą o wielu talentach – podkreśliła.
Wawrzyniec Ciesielki i Klaudia Kosior zaprezentowali kilka utworów z tomiku Marty Herdzik–Męcińskiej, m.in. „Poeci”, „Czas”, „Pragnienie” czy „Gazeta”. Podczas prezentacji można było podziwiać obrazy Magdaleny Miśkiewicz.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS