a
a
- Człowiek Naszego Czasu to osoba, która w swoim widzeniu ma drugiego człowieka - powiedział TR24 Piotr Jackowski.
Redakcja nadsańskiego magazynu „Nasz Czas" po raz trzeci wręczyła statuetki. - Główną ideą plebiscytu jest dostrzeganie ludzi, którzy działają na rzecz innych i czynią dobro w swoim środowisku - powiedział TR24 Piotr Jackowski, redaktor naczelny czasopisma. - Patrzymy na to, co dobrego robią ci ludzie. Znajdujemy ich podczas reporterskich wędrówek i chcemy ich wspierać, promować - podkreślił.
DLA RADNEGO I PLEBANA
W Stalowej Woli docenieni zostali wicedziekan dekanatu stalowowolskiego i proboszcz parafii Opatrzności Bożej ks. Jerzy Warchoł oraz radny Lucjusz Nadbereżny. Wicedziekan został wyróżniony m.in. za podejmowanie licznych inicjatyw duszpasterskich, kulturalnych i społecznych oraz działania na rzecz mieszkańców miasta. Za aktywność w samorządzie i liczne działania na rzecz społeczności lokalnej, a także wrażliwość na potrzeby ludzi statuetkę odebrał najmłodszy miejski radny, dziękując za wsparcie rodzicom, żonie i współpracownikom. - To pan, panie redaktorze jest Człowiekiem Naszego Czasu, którego każdy na swojej drodze kiedyś spotkał lub spotka i za to panu serdecznie dziękuję - mówił odbierając nagrodę.
ODDAŁ 100 LITRÓW KRWI
W niżańskim środowisku na wyróżnienie zasłużyli Bronisława Bylinowska i ks. Franciszek Grela. Kustosz sanktuarium św. Józefa w Nisku znany jest z inicjatyw duszpasterskich. Jest także honorowym krwiodawcą. Do tej pory oddał już 100 litrów krwi, ratując tym samym niejedno życie. - Przesadzono mnie jak to stare drzewo z Gór Świętokrzyskich i jak widać się przyjęło. Staram się wkomponować, wrastać i wzrastać na tych niżańskich nizinach - mówił, dziękując za wyróżnienie. Przewodnicząca Towarzystwa Kultury Chrześcijańskiej „Logos" w Nisku została nagrodzona za troskę o sprawy lokalnego środowiska i organizowanie koncertów, spotkań oraz konkursów.
CHWAŁOWICKI CHLEB I GAWĘDY
Leokadia Gugała z Chwałowic odebrała statuetkę za rozwój życia kulturalnego w gminie Radomyśl nad Sanem i za podtrzymywanie tradycji potraw regionalnych. - W ubiegłym roku mój chleb chwałowicki zajął pierwsze miejsce w konkursie potraw regionalnych - podkreśliła w rozmowie z nami Gugała. - Dziękuję mojej mamie za to, że nauczyła mnie go piec - dodała i zapewniła, że w tym roku także przystąpi do konkursu, jednak nie wie jeszcze z jaką potrawą. - Na pewno musi to być coś oryginalnego, naturalnego i ekologicznego, czego nie ma nigdzie w Polsce i musi to mieć minimum 25letnią tradycję - powiedziała mistrzyni regionalnej kuchni.
Obok niej na scenie stanął Wojciech Łapciuch z Pysznicy, popularny gawędziarz i śpiewak. Chłop z krwi i kości - tak o sobie mówi. - To wyróżnienie mnie mile zaskoczyło i jest dla mnie promyczkiem w moim szarym życiu - mówił odbierając statuetkę.
TAŃCEM I ŚPIEWEM
Ostatnie dwie statuetki powędrowały do Barbary Wolanin z Przyszowa i Józefa Cygana z Turbi. Wolanin od 25 lat prowadzi zespół taneczny. Jej tancerze odnieśli wiele sukcesów rangi ogólnopolskiej. - Ta praca jest moją pasją - zapewniała zgromadzoną publiczność. Cygan jest animatorem życia społeczno - kulturalnego w Turbi. Z wielkim oddaniem kultywuje lokalne tradycje, przybliżając je mieszkańcom regionu i małej ojczyzny. - Jest mi niezmiernie miło, że takie małe nic zostało zauważone i docenione - mówił przed zejściem ze sceny.
Na zakończenie gali wokalistki Ewy Wojnarowskiej wykonały „Pieśń o Stalowej Woli", a następnie wspólnie z laureatami tradycyjnie już zaśpiewały „Pięknie żyć".
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS