Wiadomość wydrukowana ze strony twojregion24.pl
autor: Anna Tomczyk / 07.09.2009

Hinduski i Lasowiacy w Stalowej Woli

Występ grupy Bollywood, koncerty Lasowiaków i Chóru Kameralnego - to niektóre z atrakcji, jakie przyciągnęły widzów do stalowowodkiego MDK. Niedzielny dzień otwarty Miejskiego Domu Kultury to druga i na pewno nie ostatnia impreza tego typu.

Jednym z ciekawszych występów była prezentacja grupy Bollywood. – Działamy tu od roku. Nasza sekcja liczy 14 osób w wieku od 12 do 60 lat  – powiedziała TR24 założycielka i inicjatorka zespołu, Magdalena Głowacka. – Dołączyć do nas może dosłownie każdy, w każdej chwili. Co miesiąc ćwiczymy nowe układy, więc nie ma konieczności uczestniczenia w zajęciach od początku sezonu – podkreśliła

Na scenie zaprezentowali się także Lasowiacy, później mogliśmy zobaczyć m.in. założycieli klubu szachistów, Teatr Jak Się Patrzy oraz posłuchać Chóru Kameralnego, Cantusa, Prymki i Moniki Janickiej, która reprezentowała Teatr Okna. Nie zabrakło też popisów tanecznych w wykonaniu Małej Volty, Volty i Klubu Tańca Towarzyskiego.

SZLIFUJĄ I POKAZUJĄ TALENTY

Dzień otwarty został zorganizowany po raz drugi. Dyrektor MDK zapewnił nas, że w przyszłym roku odbędzie się druga edycja „zbuntowanej nocy” i trzeci dzień otwarty. - Musimy się otwierać na ludzi. Sporo osób przychodzi i niestety odpada w ciągu roku w związku z brakiem czasu. Część z nich wyjeżdża np. na studia, więc trzeba szukać nowych nabytków – powiedział TR24 Marek Gruchota. - Trzeba być otwartym na młodych artystów i młodzież. Warto też pokazać, do czego młodzież ze Stalowej Woli dochodzi i jaki osiąga poziom – dodał.

W rozmowie z nami wspomniał z dumą o Panu Trupie, Oli Kopyto, dziewczynkach z Prymki, które robią karierę w Polsacie i Basi Gałczyńskiej. Nie zapomniał też o Justynie Steczkowskiej, która zaczynała właśnie tu, pod okiem Marka Woynarowskiego w Teatrze Okna.

ONI JUŻ ZDECYDOWALI

Dzień otwarty przyniósł oczekiwany skutek. Zapytaliśmy kilku przypadkowych osób czy zdecydują się na udział w zajęciach. W odpowiedzi dostaliśmy kilka konkretnych deklaracji.  – Chciałabym zostać piosenkarką. Będę chodzić na lekcje śpiewu do Prymki – powiedziała 10-letnia Natalka.

Na sali znaleźli się też bardziej oryginalni widzowie, tacy jak Karol.– Kiedy byłem mały, spędzałem dużo czasu u dziadków. Wtedy nauczyłem się grać w szachy. Mój dziadek był wielkim fanem tej gry. Mam to chyba po nim. Jeśli tylko czas mi na to pozwoli, będę uczęszczał do klubu szachowego – zapewnił. Jola wybrała zajęcia taneczne w Małej Volcie, a Ignacy chce spróbować swoich sił w Oknach. 25-letnia Beata powiedziała nam, że chciałaby sprawdzić się jako aktorka w Teatrze Dramatycznym im. Józefa Żmudy.– Nie wiem tylko czy dam radę i czy znajdę na to odpowiednio dużo czasu – dodała.

Wszystkim, którzy podjęli już decyzje i zrobili pierwszy krok w kierunku swego uczestnictwa w kulturze, życzymy samych sukcesów.


autor: Anna Tomczyk / 07.09.2009