autor: Anna Tomczyk / 20.11.2010
a |a |a

Wodecki i Mastyło pokazali stalowowolanom piekło (fotoreportaż)

Zbigniew Wodecki, Beata Rybotycka i Konrad Mastyło to tylko niektórzy artyści, których w piątkowy wieczór można było zobaczyć na scenie Miejskiego Domu Kultury. Mistrzowie związani z Teatrem STU w Krakowie przyjechali do Stalowej Woli z „Sonatą Belzebuba” - ponadczasową sztuką Witkiewicza. W galerii foto zamieszczamy relację z tego wydarzenia.

W rolę Belzebuba wcielił się Zbigniew Wodecki W rolę Belzebuba wcielił się Zbigniew Wodecki
fot. Anna Tomczyk

dodatkowe zdjęciaZobacz więcej zdjęć w galerii! +

Publiczność wypełniła salę prawie do ostatniego miejsca. Zaczęło się od grzmotu pioruna. Nie bez powodu. Był zapowiedzią mającego niedługo wejść na scenę Belzebuba, który mamił obietnicami sławy młodego artystę - Istvana. Później była muzyka, bardzo aktualne dziś dialogi i strzały z pistoletu. Obok Belzebuba, w którego wcielił się Wodecki pojawiły się skaczące po lożach, tańczące na scenie i grające na instrumentach diabły. Mastyło, muzyk pochodzący ze Stalowej Woli zagrał pianistę - erotomana.

Identyfikacja sztuki w reżyserii Krzysztofa Jasińskiego z otaczającą nas rzeczywistością sprawiła, że odbiór „Sonaty” stał się bardziej osobisty i zrozumiały. O ponadczasowości dzieła Witkacego może świadczyć fakt, że powstało na początku XX wieku i idealnie wpisuje się w dzisiejszą rzeczywistość, pokazując widzowi współczesne piekło. To obraz tego, co może się stać z artystą i każdym innym człowiekiem, jeśli zaprzeda duszę „diabłu” wybierając sztukę, sławę czy karierę zamiast życia i uczuć.

Muzykę, która zajmowała naczelne miejsce w tym widowisku skomponował Zbigniew Wodecki. Choreografię opracował Piotr Galiński.


autor: Anna Tomczyk / 20.11.2010
 

Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz