autor: Anna Różańska / 09.12.2009
a |a |a

"Dziwna para" - legendarny hit Brodway'u na tarnobrzeskiej scenie

Cezary Żak i Artur Barciś stworzyli niepoprawny duet w zabawnej komedii autorstwa znanego amerykańskiego komediopisarza Neila Simona. Przeniesiony na polską scenę nie stracił nic ze swojego dowcipu, a zyskał dzięki doborowej obsadzie. Wtorkowy spektakl na scenie TDK był ostatnim w ramach Barbórkowej Dramy Teatralnej.

Bohaterowie wieczoru zostali nagrodzeni owacjami na stojąco Bohaterowie wieczoru zostali nagrodzeni owacjami na stojąco
fot. A. Różańska +

Parę głównych bohaterów tworzą dwaj przyjaciele – rozwodnicy. Cezary Żak zagrał brawurowo Oscara, który już kilka lat żyje sam bez żony. Natomiast Feliks – niczym nie ustępujący Żakowi w grze Artur Barciś – jest świeżo po rozstaniu. Obydwaj spotykają się wraz z innymi kolegami na cotygodniową partię pokera w mieszkaniu tego pierwszego.

Jednak to się zmienia, gdy Feliks rozchodzi się z żoną. Zrozpaczony grozi, że popełni samobójstwo. Oscar, zatroskany o los przyjaciela, przyjmuje go do swojego domu. Od tego momentu zaczyna się gehenna. Okazuje się, że panowie całkiem się różnią.

PORZĄDNIŚ” KONTRA NIECHLUJ

Oscar to bałaganiarz, typowy kawaler z odzysku. Natomiast Feliks to pedant i domator, do przesady dbający o porządek. Zderzenie tych dwóch charakterów doprowadza do wielu zabawnych, momentami wręcz tragikomicznych sytuacji. Nie dochodzi jednak do klęski, jak można by przypuszczać. Historia nie kończy się  happy endem, ale jak przystało na komedię humorystycznie i z lekką ironią. Nietypowa „para” rozstaje się. „Porządny” Feliks znajduje schronienie u dwóch rozrywkowych sióstr, natomiast „nieporządny” Oscar zostaje sam, ale bałagan zaczyna mu przeszkadzać...

Niezapomniana para z „Miodowych lat” – Barciś i Żak jeszcze raz udowodnili, że razem potrafią stworzyć zgrany duet, który nie ma sobie równych. Wojciech Wysocki, Piotr Skarga oraz Witold Wieliński dopełnili te dwa komediowe talenty nie mniej zabawnymi kreacjami. Katarzyna Żak oraz Wioletta Arlak stworzyły równie ciekawe i „lekkie” role. To wszystko sprawiło, że tarnobrzeska publiczność bardzo dobrze się bawiła. Wyrazy swojego zadowolenia okazała na końcu przedstawienia, nagradzając bohaterów wieczoru owacjami na stojąco.


autor: Anna Różańska / 09.12.2009
 

Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz