autor: Anna Różańska / 20.11.2009
a |a |a

Drama rozpoczęta! - Magnetyzm Anny Chodakowskiej zaczarował publiczność

- To był już trzytysięczny raz i muszę powiedzieć państwu, że za każdym razem jest inaczej. To, jak msza odprawiana przez księdza, każda jest na swój sposób inna i niepowtarzalna - podkreślała aktorka Anna Chodakowska w Tarnobrzeskim Domu Kultury. "Msza wędrującego" - czwartkowy spektal z jej udziałem, rozpoczął XXXII Barbórkową Dramę Teatralną.

Anna Chodakowska to artystka niepokorna Anna Chodakowska to artystka niepokorna
fot. Anna Różańska

dodatkowe zdjęciaZobacz więcej zdjęć w galerii! +

Występ poprzedził wernisaż w galerii TDK, podczas którego fani i sympatycy mieli okazję zobaczyć aktorkę i porozmawiać z nią osobiście. Podczas wernisażu prezentowane były teatralne kreacje i wcielenia bohaterki wieczoru. W czasie monodramu opartego na poezji Edwarda Stachury, Chodakowska zaprezentowała swoje wspaniałe możliwości wokalne i artystyczne. Mocnym głosem i wyważonym gestem oddała niesamowite uczucia. Występ był trafnie uzupełniony śpiewem i doskonałą, momentami elektryzującą muzyką.

TRUDNE PRAWDY RZUCONE W TWARZ

Artystka prowadziła pewnego rodzaju dialog-monolog, skierowany do publiczności. Starała się udowodnić, że słowa, które wypowiada, dotyczą każdego z osobna, niezależnie od tego czy jest to młoda dziewczyna, starszy pan czy ksiądz. Rozbrajająco szczere teksty mówiły o trudnych i bolesnych prawdach ludzkiej egzystencji. Słowa były momentami jak strzały, które trafiały w samo sedno, dotykając istoty problemu.

Pełna wdzięku, odwagi i artyzmu zaklinaczka publiczności  uwiodła ją, a ta z kolei nagrodziła Chodakowską długimi owacjami. - To były zupełnie nowe wrażenia – przyznał obecny na dramie ks. Adam Lechwar. - Kiedyś uczestniczyłem w spektaklach „Mszy…” w czasach seminaryjnych. Dziś widzę dużo więcej dopracowanego aktorstwa i niezwykłą formę monodramu, która wpływa na refleksyjność odbioru. To bardzo ciekawa, trzymająca w napięciu sztuka – dodał.

NIECODZIENNA BALLADYNA

Podczas wernisażu prezentowane były teatralne kreacje i wcielenia bohaterki wieczoru. Aktorka odkryta została przez Adama Hanuszkiewicza. Zadebiutowała „Antygoną” w jego reżyserii, wystawioną na scenie Teatru Narodowego. Chodakowska często wcielała się w postacie tragiczne, zyskała też uznanie interpretatorki ról kobiet romantycznych. Zagrała w„Balladynie”, która została przedstawiona w sposób nietypowy, inny niż zazwyczaj, dzięki czemu dramat zdobył popularność i zyskał uznanie publiczności oraz krytyków.

W „Pułapce” Różewicza w reżyserii Jerzego Grzegorzewskiego, aktorka wcieliła się w postać Grety, osoby doświadczonej przez los, „kobiety ze skazą” jak to sama określiła. Artystka wspomniała zmarłego niedawno Marka Walczewskiego. - Kiedy patrzyłam jak podczas  próby wykonywał monolog, to zrozumiałam, że jest to taki rodzaj aktorstwa, którego ja nigdy nie dosięgnę - powiedziała. - Tak jak Walczewski nie wymyślę. On grał fantastycznie – przyznawała Chodakowska.

Aktorka grała też role komediowe, czego przykładem może być „Komedia „ Samuella Becketta według Antoniego Libery. Wernisaż zakończył się pokazem wybranych scen siedmiu różnych kreacji teatralnych artystki.


autor: Anna Różańska / 20.11.2009
 

Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz