a
a
Twórczość 44-letniego Lubertowicza jest przekazem własnych przeżyć, marzeń i tęsknot. Poprzez muzykę bluesowo–rockową stara się przestrzec wszystkich przed narkotykami.
- Czas walki z nałogiem był dla mnie koszmarem. Najgorszemu wrogowi nie życzę tego co przeżyłem. Bardzo łatwo jest wpaść w to bagno i niesamowicie trudno jest się z niego wydostać – wyznaje muzyk.
Licznie zgromadzona publiczność nagradzała gromkimi brawami każdy utwór w wykonaniu artysty. Gitarzysta, wokalista i autor tekstów z łatwością nawiązał kontakt z uczestnikami koncertu. Wiele razy podkreślał niszczycielską siłę nałogów.
- Udało mi się wygrać walkę z narkotykami. Dziś jestem czysty, ale wciąż czuję się zagrożony. Nie dostrzegłem momentu, w którym przekroczyłem granice. W pewnym momencie przestałem zażywać narkotyki dla zabawy. Brałem bo musiałem – opowiada ,,Lupi”.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS