a
a
Ta edycja SU była szczególna, poświęcona pamięci Piotrka Jeża
Werdykt sędziów Bboys Vasqueza, Rudego i Kornela spotkał się z aprobatą publiczności. Po wezwaniu prowadzącego Mc Dolara „Wielki hałas dla zwycięzców!”, dom kultury nieomal nie zatrząsł się w posadach. - Wygrali najlepsi. Od początku na nich stawiałem. Funky Masons to moi mistrzowie – powiedział TR24 piętnastoletni Robert.
BEZ DOTYKANIA PRZECIWNIKA
W zawodach zmagały się 32 ekipy z całej Polski. Uczestnicy rywalizowali w konkurencjach 3 na 3, solo oraz toprock (rytmicznych, energicznych krokach tanecznych). Przeciwnicy starali się zaprezentować najlepsze umiejętności akrobatyczne, dynamizm i płynność ruchów. Oprócz techniki duże znaczenie miała również walka psychologiczna. Lekceważące gesty, pokazywanie własnej wyższości, demonstrowanie konkurentowi dezaprobaty były ciekawym elementem wszystkich zmagań. Sobotnim zawodom towarzyszyły rapująca grupa GA z Tarnobrzega oraz lubelski Dolar.
PASJA I WSPOMNIENIE
Zorganizowany po raz ósmy turniej udowodnił, że młodzi ludzie potrafią stawiać sobie i realizować ciekawe cele. Umiejętności, które zaprezentowali w Tarnobrzegu, to przecież ciężka praca, wymagająca niebywałej kondycji fizycznej i panowania nad własnym ciałem. Wszyscy jednak zgodnie twierdzili, że chodzi przede wszystkim o przyjaźń i dobrą zabawę. Tegoroczne SU miało jeszcze jeden istotny wymiar – oddanie czci tragicznie zmarłemu koledze. - Nagrodę dedykujemy pamięci waszego ziomka Iżyka. Dzięki Stylowemu Uderzeniu cały czas jest z nami i wspomnienie o nim nigdy nie zaginie – powiedział przedstawiciel zwycięskiej ekipy odbierając nagrodę.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS