a
a
Bieszczadzkie pejzaże w obiektywie nowodębskich twórców
Robert Wilk fotografowaniem zajmuje się od blisko ćwierćwiecza.- W czasach szkolnych udało mi się nawet zdobyć kilka nagród, teraz po latach działalności rzemieślniczej, polegającej głównie na tworzeniu zdjęć komercyjnych i szkoleniu młodzieży, powracam do korzeni, którymi jest pasja - powiedział TR24 autor. –Zawdzięczam to głównie mojej córce, która w podobny sposób jak ja kiedyś zaczyna kreować poprzez obiektyw własną teraźniejszość - dodaje.
Bieszczadzkie klimaty to tylko jeden z tematów prac autora, czerpiącego natchnienie z otaczającej go rzeczywistości. Jak sam twierdzi, większość ludzi przechodzi przez życie nie zauważając tego, co jest wokół nich, nie traktując świata, jako źródła inspiracji.
Tworząc obecnie cyfrową fotografię pamięta czasy kliszowych aparatów. – To była inna forma pracy, dużo wolniejsza, teraz w jeden dzień zrobię tyle zdjęć, co kiedyś na jednym plenerze – opowiada. – Nie znaczy to jednak ze obecnie jest łatwiej, praca w ciemni nie była trudniejsza od tej przy komputerze, obróbka zdjęć również wymaga sporo czasu i wiedzy - dodaje.
Autor zauważa negatywne aspekty pojawienia się fotografii cyfrowej, która według niego upowszechniając, zaniża wartość tej formy sztuki.- Dzisiaj wiele osób robi zdjęcia nieprzedstawiające większej wartości, które w dodatku stają się często ozdobami wystaw czy galerii – tłumaczy. –Trend ten można zaobserwować choćby w internecie, gdzie „fachowych porad” dotyczących obróbki i sprzętu, udzielają ludzie nieposiadający wielkiej wiedzy w tym temacie – dodaje.
Fiznisaż zakończył pokaz slajdów autorstwa tarnobrzeskich fotografów.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS