TR24: Jakbyś określił gatunek muzyki, którą gracie?
Piotr Wojciechowski: We współczesnym świecie trudno jest cokolwiek klasyfikować, szufladkować. Tak też jest z muzyką. Mamy generalnie aspiracje rockowe, a jak wskazuje nazwa zespołu idziemy trochę w stronę funk, ale nie chcemy się ograniczać tylko do jednego gatunku. Czasem trochę bluesujemy. Ostatnio odkrywamy reggae.
TR24: Kto jest dla was inspiracją, na kim się wzorujecie?
Piotr Wojciechowski: Każdy z nas ma swoje ulubione zespoły, wokalistów. Można powiedzieć, ze wszyscy lubimy Red Hot Chilli Peppers oraz Jimiego Hendrixa. Trudno jednak powiedzieć, żebyśmy się ściśle na nich wzorowali.
TR24: A Twoi idole?
Piotr Wojciechowski: Na chwilę obecną to chyba Dżem i ogólnie dobry rock lat 70-tych.W zespole każdy ma coś do powiedzenia, każdy wnosi coś swojego. Tak powstaje nasza muzyka. Ona rodzi się z różnorodności.
TR24: Czyli sami komponujecie piosenki?
Piotr Wojciechowski: Tak. Część kawałków powstaje podczas prób. Ktoś nada rytm, motyw przewodni, ktoś inny się dołącza i kawałek rośnie, zmienia się, aż powstaje wersja ostateczna.
TR24: Podobnie jest z tekstami?
Piotr Wojciechowski: Większość tekstów piszę ja. Czasami pod gotowy już kawałek, niekiedy układam słowa całkiem osobno, a potem dopasowuję do muzyki.
TR24: O czym śpiewacie?
Piotr Wojciechowski: O życiu oczywiście. Staramy się jednak zawrzeć w naszych kawałkach przede wszystkim pewien pozytywny akcent. Myślę, że ludziom potrzeba trochę uśmiechu i dobrej energii.
TR24: Czy Funk Street nagrało już jakieś kawałki?
Piotr Wojciechowski: Dzięki życzliwości i pomocy zaprzyjaźnionych z zespołem osób udało nam się nagrać kilka piosenek w wersji demo.
TR24: Koncertujecie?
Piotr Wojciechowski: Graliśmy już po raz drugi na Dniach Mielca. W międzyczasie daliśmy występ w Zespole Szkół Technicznych w Mielcu i na Korsomanii w Przecławiu, trochę grywamy po klubach. Najczęściej koncertujemy podczas wakacji. W ciągu roku to głównie szkolenie warsztatu.
TR24: Poproszę trochę z historii zespołu – jak powstało Funk Street?
Piotr Wojciechowski: Pod tą nazwą funkcjonujemy od około pół roku. Wcześniej Kuba Betlej – perkusista i Marcin Nowak, który gra na gitarze rytmicznej wraz z kilkoma kolegami tworzyli osobny zespół – Rusted Saw. Natomiast ja z basistą Kaiem Wróblewskim i Kubą Łuszczakiem na gitarze solowej, graliśmy ze znajomymi w Defcom. Później składy się pozmieniały i po kilku próbach w ODK w Mielcu postanowiliśmy muzykować razem jako Funk Street.
TR24: To nieco skomplikowane. Kiedy znowu o was usłyszymy?
Piotr Wojciechowski: Mam nadzieje, że już niedługo.
TR24: Dzięki za rozmowę. Trzymamy kciuki.