a
a
- Ta książka to potrzeba pozostawienia świadectwa, utrwalenia idei niezwykłej ludzkiej mocy - mówi Adriana Szymańska
- Wszystkie opisane tu fakty i zdarzenia naprawdę miały miejsce - mówi Adriana Szymańska. - To potrzeba pozostawienia świadectwa, utrwalenia idei niezwykłej ludzkiej mocy ujawnianej w sytuacji, gdy prawdziwa wiara i nieugięta wola sprzysiężone ze sobą walczą o sprawę większą niż chleb powszedni i następstwo codziennych działań - podkreśla autorka.
Według pisarki tą sprawą jest nie tylko zagrożenie życia, ale przede wszystkim pragnienie zachowania wolności w sposobie ratowania, obrona godności istoty ludzkiej ponad rygorami biologii, medycyny, umów społecznych, w samym jądrze jej niepowtarzalnej duchowości.
Chopin miał problem z wiarą, ale kiedy poczuł, że to jego ostatnie chwile, uległ księdzu i wierze. Jak trwoga to do Boga...
Jerzy Zelnik, polski aktor filmowy i teatralny
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS