a
a
Książka nie jest standardową biografią, w której opisane są losy człowieka od jego narodzin, aż po śmierć. Autor na podstawie, ponad dwudziestoletniej znajomości z malarzem, rzeźbiarzem, jednym z największych twórców teatru na świecie – prof. Józefem Szajną, pisze powieść o ludzkiej psychice. Również forma nie jest konwencjonalna, nie da się jej przypisać do jednego gatunku literackiego. Pojawiają się fragmenty beletrystyki, eseju, wywiadu, dramatu, pamiętnika…
- Długo nie byłem gotów do napisania książki. Materiały zbierałem 26 lat. Nie chciałem zrobić klasycznej biografii. Wolałem tworzyć tak, jak tworzył Szajna. On sam powtarzał mi często: Zbieraj małe fragmenty, wyklejaj całość z maleńkich kwadracików – opowiadał Fąfara..
WYROK
Józef Szajna trafił do Auschwitz w 1941 roku. Rok wcześniej do obozu zostało przetransportowanych 40 jego znajomych z Rzeszowa. Łapanka ominęła wtedy Szajnę. Zatrzymano go jednak podczas próby przedostania się na Węgry i również trafił do Oświęcimia. Część z jego kolegów już wtedy nie żyła, ale ci, którzy ocaleli, wiedzieli co robić, żeby przetrwać. I to oni pomogli Szajnie. W 1943 roku został aresztowany za próbę ucieczki. Skazano go na 14 dniowy pobyt w Stehzelle, potem miał być rozstrzelany przed ścianą śmierci.
- Stehzelle, czyli cela do stania, to było pomieszczenie o wymiarach 90x90 cm. Wchodziło się do niego 60cm drzwiczkami, które były tuż przy podłodze. Powietrze dopływało do bunkra jedynie przez otworek 5x5 cm. W takiej celi zamykano po 4 więźniów – podkreślił autor książki.
TAM NARODZIŁ SIĘ ARTYSTA
Dzięki swojej wyobraźni i wspomnieniom Szajna przeżywa 14 dniową mękę. Cudem udaje mu się uniknąć rozstrzelania. Według Fąfary, w Stehzelle zrodziła się istota późniejszej twórczości Szajny. Autor przypomniał, często powtarzane przez artystę słowa: „Kto raz widział - nigdy nie będzie ślepy, kto raz słyszał - nigdy nie będzie głuchy".
- W Stehenzelle człowiek odebrane miał wszystkie zmysły: wzrok, słuch, dotyk ograniczał się do mokrych ścian. Żeby nie oszaleć, trzeba było stworzyć świat we własnej głowie. Szajna mówił, że po tych przeżyciach nie będzie malował pięknych kobiet, pejzaży i kwiatów – mówił pisarz.
- Twierdził, że jego sztuka musi krzyczeć, bo chwila nieuwagi i najciemniejsze zakamarki ludzkiej psychiki znów się ujawnią wywołując koszmar. Dlatego całe życie robił sztukę wstrząsającą – dodał Fąfara.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS